~~~~
23.11.2011r
A o to dzisiejszy numer kuriera sierpeckiego:

Pomijam zdjęcie na którym wyszłam okropnie!!!
Z przykrością stwierdzam, że do tekstu wkradły się dwa błędy, które popełniła pani redaktor.
Chodzi o opis próchnicy wczesnej.
Otóż czarne zęby o których pisze pani redaktor nie są objawem próchnicy,
a wynikiem próby leczenia, i zatrzymania tego typu próchnicy (zabieg lapisowania).
Nie będę tutaj tłumaczyć o co chodzi, bo musiałabym przedstawić część swojego wykładu.
Ponadto padło stwierdzenie, że próchnica wczesna powstaje w wyniku niedoboru witamin w czasie ciąży.
Owszem, to prawda, ale głównymi przyczynami jest m.in. brak higieny u dzieci,
ciągłe podjadanie słodyczy, czy też picie słodkich napojów.
Niestety sprostowania nie będzie, chciałam zatem, żeby chociaż tutaj sytuacja była w miarę jasna.
Na koniec jeszcze tylko powiem, że to nie koniec mojej małej sierpeckiej misji hehe :)
Ale o moich planach powiem Wam dopiero, jak będę znać więcej szczegółów :)
Marii
08.11.2011r
Już dwa razy siadałam do komputera, żeby cuś napisać.
I za każdym razem mi przeszkadzano.
Dziś nie straszny mi mróz, mgła i późna godzina :)
Ostatnio działo się bardzo dużo... Niekoniecznie dobrych rzeczy...
Moja mamcia spadła ze schodów i złamała sobie niestety bardzo poważnie nogę.
Aktualnie jest po pierwszej operacji, ale przed kolejną. Do tego długa rehabilitacja.
Wszystko zatem się ciut skomplikowało, a dzień wygląda nieco intensywniej niż zawsze.
Najbardziej w tym wszystkim szkoda mi Mamusi, bo widać jak bardzo cierpi...
Niemniej jednak starałam się znaleźć dobre strony tego zdarzenia.
Zawsze staram się tak robić. Poza tym mam takie moje motto...
Każde zło, które nas w życiu spotyka, doprowadza nas do czegoś dobrego...
Co nie znaczy, że jest miło jak już nas coś przykrego dotyka.
Mamusia całe życie nie miała czasu odpocząć. Zawsze gdzieś pędziła, coś załatwiała.
Aż w końcu po tylu latach ma okazję się zatrzymać, odpocząć.
Całe życie wszystkim pomagała i rzadko kiedy prosiła o pomoc.
Teraz to my możemy się jej odwdzięczyć i pomóc.
Jest jeszcze jeden plus tego wszystkiego...
Chodź zawsze byliśmy w rodzince blisko ze sobą, teraz jest jakoś tak... lepiej, cieplej.
Doceniamy chyba siebie i swoją pracę nieco bardziej.
Wszyscy tak mocno się starają i to jest naprawdę ujmujące...
Misiek też się bardzo stara, dużo pomaga mi i mamusi.
Gdyby nie On, nie wiem jak bym sobie z tym wszystkim poradziła...
Jest nie tylko moim oparciem, ale i potrafi w ciężkich chwilach podnieść na duchu.
Prawdziwy przyjaciel...
Jeszcze tylko jedną rzeczą chciałam się Wam pochwalić :)
Otóż pojawiłam się ostatnio w naszej gazecie- kurierze sierpeckim :)
Ot, mała wzmianka, ale jakże miła.
Mianowicie, zostało wydrukowane zaproszenie na małą pogadankę,
którą zorganizowałam wraz ze "Stowarzyszeniem Mama".
Chciałam poruszyć temat stomatologii dziecięcej- profilaktyka, leczenie, ogólne iformacje.
Zapraszam wszystkie chętne mamy, oraz kobiety w ciąży :)
Spotkanie odbędzie się 16 listopada o godzinie 17 w sali konferencyjnej na basenie.
Przyznam szczerze, że się ciut stresuję tym wszystkim...
Ale cieszę się, że może dzięki temu spotkaniu uda mi się pomóc chociaż jednemu maluchowi :)
Trzymajcie za mnie kciuki mimo wszystko!
Po spotkaniu zdam relację jak było :)
Marii
~~~~