~~~~
22.XII.2011
To niesamowite jak wartościowi potrafią być ludzie wokół nas...
To smutne, że tak często są niedoceniani...
Fenomen człowieka jest dla mnie czymś wyjątkowym.
Czymś co będę podziwiać zawsze, każdego dnia.
A najpiękniejsze jest to, że w moim życiu zostałam otoczona naprawdę fascynującymi osobami.
To one napędzają mnie do starania się jeszcze bardziej, by dorównać im chodź ciut...
26 listopada były moje urodziny.
Nie umknęło to naszym przyjaciołom ze Szczecina.
Mateuszek i Ola mają teraz remont mieszkania.
Pomimo natłoku pracy, obowiązków i problemów swojego życia dostałam telefon z życzeniami.
Telefon nieco inny niż wszystkie...
Telefon z wideorozmową na skypie.
Gdy otworzyłam okno rozmowy moim oczom ukazał się następujący obraz:

Ujrzałam Oleńkę i Mateusza w urodzinowych czapkach, z trąbkami w buzi, konfetti.
Odśpiewane mi zostało sto lat :)
Olcia w ręku trzymała ciasto ze świeczkami, które oczywiście po pomyśleniu życzenia zdmuchnęłam :)
Siedziałam i płakałam ze szczęścia...
Nawet teraz tutaj jest ni ciężko opisać wdzięczność którą mam w sercu, za to, że są...
Dziękuję...
Muszę również skorzystać z okazji i podziękować mojemu Patryczkowi i rodzince za cudowne urządzenie urodzinek.
Patryk chyba obrabował bank :) I chyba pierwszy raz udało Mu się zaskoczyć mnie prezentami.
Mam okrutny dar odgadywania wszystkich niespodzianek, które zawsze dla mnie szykuje.
A tu ci niespodzianka...
Dostałam nawet tort w kształcie ząbka! Cudowny i pyszny był!
Serdecznie podziękowania za niego oczywiście dla Patryczka i dla twórcy Piotrusia :)
Ostatnio grono naszych przyjaciół nieco się powiększyło.
Ja nie wiem jak to jest w ogóle możliwe? Mieć w życiu tyle szczęścia na raz?
Poznajemy kogoś zupełnie przypadkiem, i nagle po kilku minutach rozmowy okazuje się,
że to nasze pokrewne dusze...
Na dodatek to ludzie o wielkim sercu, niosący nam radość i wywołujący uśmiech za każdym razem, gdy tylko o nich pomyślimy.
Patrzę na swoje życie z niedowierzaniem, że otaczają mnie tak wybitni ludzie.
Mąż, rodzina, przyjaciele, znajomi i ludzie których mijam czasem w pracy, sklepie, na ulicy...
Dziękuję za to, że jest dane przeżywać z nimi kolejne dni.
Na koniec chciałam jeszcze Wam wszystkim życzyć Wesołych Świąt.
Żebyście mieli dookoła siebie równie kochane istoty :)
Nie tylko w święta, ale i na codzień.
Bo to one sprawiają, że z pozoru zwykłe chwile okazują się być niezwykłe.
A szara codzienność zaczyna nabierać kolorów tęczy.
Marii
~~~~
JPP 2011-12-27 14:14:24